Czy GPL to licencja wirusowa i czy warto się spierać z prawnikami
23 lutego na poznańskim Barcampie #6 Krzysztof Jarosiński i Marcin Błaszyk z Kancelarii Prawnej Renata Urowska i Wspólnicy sp.k. przedstawili prezentację pt. „Zjawisko „open source software” oraz rodzaje licencji stanowiących podstawę jego rozpowszechniania. Problem „zarażania” oprogramowania tworzonego w firmach licencjami typu open source”.
(Slajdy z prezentacji oraz pewnie nagranie znajdzie się lada dzień na barcamp.pl. Dołączę tu linka do nich, gdy to nastąpi.)
Po prezentacji, podczas części przeznaczonej na dyskusję, zwróciłem prelegentom uwagę, że moim zdaniem:
1. GPL (w domyśle wszędzie dalej mówimy o wersji 2 tej licencji) wcale nie wymusza rozdawania programu znajdującego się na tej licencji za darmo, tzn. nie zakazuje sprzedaży po cenie wyższej niż 0 / koszt nośnika. Poprosiłem ich o wskazanie w jakim konkretnie miejscu GPL zakazuje sprzedaży oprogramowania na tej licencji.
2. stwierdzenie padające na w ostatnim punkcie, 19-go slajdu tej prezentacji, mówiące że:
Uzyskałem następujące odpowiedzi:
Ad. 0. bez komentarza - dziwne.. ;)
Ad. 1. GPL jednak wymusza, aby oprogramowanie na tej licencji było oddawane za darmo a opłaty można pobierać tylko za usługi,
Dodatkowo w kuluarach Marcin Błaszyk w odpowiedzi na moją prośbę wskazał mi m.in. punkt 2 b) GPL, mówiący że:
Mając jednak nadal wrażenie, że punkt ten jest sprzeczny chociażby z następującym zdaniem z preambuły GPL:
Ad. 2. W rozmowie w kuluarach Marcin Błaszczyk przyznał, że za to ten punkt slajdu prezentacji był pewnym uproszczeniem i że chodziło np. o korzystanie przy tworzeniu stron z frameworków na licencji GPL.
No oczywiście zmienia postać rzeczy, bo tu bez wahania, nawet nie będąc prawnikiem mogę potwierdzić, że taki sposób użycia programu na licencji GPL, jak włączenie kodu tego programu w kod własnego programu, powoduje że nasz program staje się dziełem pochodnym od programu na licencji GPL, co powoduje że musimy go potem dystrybuować na licencji nie innej niż GPL.
..ale czy naprawdę nie ma ryzyka, że dzieło utworzone za pomocą narzędzia na licencji GPL zostaje GPLem "zarażone"?
To też jednak postanowiłem zbadać głębiej (czy dokładniej: poszukać wiarygodnych opinii innych na ten temat, bo sam nie jestem jednak prawnikiem i chyba w tej sytuacji rozsądniej jest podeprzeć się opinią prawnika), z powodu uwagi na stronie (takim tradycyjnym sensie a nie na stronie WWW ;) innego gościa Barcampu (którego nazwiska nie pamiętam), który powiedział, że program, którego postać binarna jest generowana przy użyciu kompilatora lub interpretera kodu źródłowego do wynikowego, który to kompilator lub interpreter jest dystrybuowany na licencji GPL, też może stać się programem na licencji GPL.
Zaniepokoiło mnie, że być może jest większa grupa ludzi, która tak myśli i postanowiłem znaleźć dowód, że nigdy program na licencji GPL nie zaraża swoich dzieł.
Ale niestety taki przypadek miał już miejsce!
Otóż cytując FAQ dotyczący licencji GPL :
Szczerze mówiąc po takim precedensie (że pozwolę sobie użyć terminu prawniczego :) zacząłem się obawiać, że inne narzędzia GPLowe również mogą włączać fragmenty swojego kodu do kodu wynikowego.
Bo czy aby na pewno nie robi tego np. żaden z kompilatorów z rodziny GCC? Dla żadnej platformy? Np. kawałka kodu w asemblerze?
Generalnie myślę, że nie, głowy bym za to już teraz nie dał.
Moje wnioski:
(Slajdy z prezentacji oraz pewnie nagranie znajdzie się lada dzień na barcamp.pl. Dołączę tu linka do nich, gdy to nastąpi.)
Po prezentacji, podczas części przeznaczonej na dyskusję, zwróciłem prelegentom uwagę, że moim zdaniem:
0. sieją nieuzasadniony niepokój dotyczący open source'ie, aby mieć więcej pracy w kancelarii przy rozstrzyganiu kwestii prawnych [na potrzeby firm, które mogłyby tak naprawdę rozwiązywać samodzielnie, mając kogoś obdarzonego zdolnością logicznego myślenia i umiejętnością czytania ze zrozumieniem w języku angielskim],
1. GPL (w domyśle wszędzie dalej mówimy o wersji 2 tej licencji) wcale nie wymusza rozdawania programu znajdującego się na tej licencji za darmo, tzn. nie zakazuje sprzedaży po cenie wyższej niż 0 / koszt nośnika. Poprosiłem ich o wskazanie w jakim konkretnie miejscu GPL zakazuje sprzedaży oprogramowania na tej licencji.
2. stwierdzenie padające na w ostatnim punkcie, 19-go slajdu tej prezentacji, mówiące że:
(cytuję na ile pamiętam - zamieszczę dokładny cytat gdy slajdy znajdą się na barcamp.pl) wykorzystanie narzędzi na licencji GPL do tworzenia strony WWW spowoduje, że kod tej strony "zarazi" się licencją GPL i trzeba będzie ujawnić jej kod,jest błędne, bo używanie narzędzia na licencji GPL do utworzenia jakiegokolwiek dzieła nie powoduje, że dzieło to "nabywa" GPL. Jako przykład podałem to, że wiele firm używa Linuksa, który jest na licencji GPL i bynajmniej nie powoduje to, że to, co jest wytwarzane za pomocą komputerów działających pod kontrolą tego systemu "nabywa" automatycznie licencję GPL.
Uzyskałem następujące odpowiedzi:
Ad. 0. bez komentarza - dziwne.. ;)
Ad. 1. GPL jednak wymusza, aby oprogramowanie na tej licencji było oddawane za darmo a opłaty można pobierać tylko za usługi,
Dodatkowo w kuluarach Marcin Błaszyk w odpowiedzi na moją prośbę wskazał mi m.in. punkt 2 b) GPL, mówiący że:
2. You may modify your copy or copies of the Program or any portion of it, thus forming a work based on the Program, and copy and distribute such modifications or work under the terms of Section 1 above, provided that you also meet all of these conditions:co w tym momencie przekonało mnie, że się pomyliłem.
(...)
b) You must cause any work that you distribute or publish, that in whole or in part contains or is derived from the Program or any part thereof, to be licensed as a whole at no charge to all third parties under the terms of this License.
Mając jednak nadal wrażenie, że punkt ten jest sprzeczny chociażby z następującym zdaniem z preambuły GPL:
When we speak of free software, we are referring to freedom, not price. Our General Public Licenses are designed to make sure that you have the freedom to distribute copies of free software (and charge for this service if you wish)szukałem przez jakiś czas w sieci głębszych analiz tego zagadnienia - i takie znalazłem w postaci artykułu Marcina Maruty z Kuczek Maruta i Wspólnicy Kancelarii Radców Prawnych pt. "GPL - płatne czy bezpłatne?", z którego kluczowym dla tego problemu jest wg. mnie stwierdzenie:
Jednym słowem – zarabiaj na dystrybucji GPL ile chcesz, byle tylko była to opłata za usługę, a nie za prawo do korzystania z programu. O zakazie pobierania opłat licencyjnych świadczy (wprost lub a contrario) kilka punktów licencji GPL jak chociażby ostatnie zdanie pkt. 1 You may charge a fee for the physical act of transferring a copy, and you may at your option offer warranty protection in exchange for a fee, pkt 2b You must cause any work that you distribute or publish, that in whole or in part contains or is derived from the Program or any part thereof, to be licensed as a whole at no charge to all third parties under the terms of this License czy pkt. 11 because the program is licensed free of charge, there is no warranty for the program, to the extent permitted by applicable law. Tam, gdzie mowa o prawie do opłat our General Public Licenses are designed to make sure that you have the freedom to distribute copies of free software (and charge for this service if you wish) mowa jest o dystrybucji.- cóż, to chyba mówi samo za siebie i rozstrzyga nasz mały prawniczy spór w tej kwestii na korzyść kolegów z Kancelarii Urowska ale zachęcam do lektury całego wyżej wspomnianego artykułu. Myślę, że zaspokaja ewentualną potrzebę zgłębienia tego tematu przez nieprawnika w około 100% a jednocześnie nie jest za długi i zbyt wnikający w prawnicze niuanse.
Ad. 2. W rozmowie w kuluarach Marcin Błaszczyk przyznał, że za to ten punkt slajdu prezentacji był pewnym uproszczeniem i że chodziło np. o korzystanie przy tworzeniu stron z frameworków na licencji GPL.
No oczywiście zmienia postać rzeczy, bo tu bez wahania, nawet nie będąc prawnikiem mogę potwierdzić, że taki sposób użycia programu na licencji GPL, jak włączenie kodu tego programu w kod własnego programu, powoduje że nasz program staje się dziełem pochodnym od programu na licencji GPL, co powoduje że musimy go potem dystrybuować na licencji nie innej niż GPL.
..ale czy naprawdę nie ma ryzyka, że dzieło utworzone za pomocą narzędzia na licencji GPL zostaje GPLem "zarażone"?
To też jednak postanowiłem zbadać głębiej (czy dokładniej: poszukać wiarygodnych opinii innych na ten temat, bo sam nie jestem jednak prawnikiem i chyba w tej sytuacji rozsądniej jest podeprzeć się opinią prawnika), z powodu uwagi na stronie (takim tradycyjnym sensie a nie na stronie WWW ;) innego gościa Barcampu (którego nazwiska nie pamiętam), który powiedział, że program, którego postać binarna jest generowana przy użyciu kompilatora lub interpretera kodu źródłowego do wynikowego, który to kompilator lub interpreter jest dystrybuowany na licencji GPL, też może stać się programem na licencji GPL.
Zaniepokoiło mnie, że być może jest większa grupa ludzi, która tak myśli i postanowiłem znaleźć dowód, że nigdy program na licencji GPL nie zaraża swoich dzieł.
Ale niestety taki przypadek miał już miejsce!
Otóż cytując FAQ dotyczący licencji GPL :
Q: Can I use GPL-covered editors such as GNU Emacs to develop non-free programs? Can I use GPL-covered tools such as GCC to compile them?
A: Yes, because the copyright on the editors and tools does not cover the code you write. Using them does not place any restrictions, legally, on the license you use for your code.
Some programs copy parts of themselves into the output for technical reasons—for example, Bison copies a standard parser program into its output file. In such cases, the copied text in the output is covered by the same license that covers it in the source code. Meanwhile, the part of the output which is derived from the program's input inherits the copyright status of the input.
As it happens, Bison can also be used to develop non-free programs. This is because we decided to explicitly permit the use of the Bison standard parser program in Bison output files without restriction. We made the decision because there were other tools comparable to Bison which already permitted use for non-free programs.
Szczerze mówiąc po takim precedensie (że pozwolę sobie użyć terminu prawniczego :) zacząłem się obawiać, że inne narzędzia GPLowe również mogą włączać fragmenty swojego kodu do kodu wynikowego.
Bo czy aby na pewno nie robi tego np. żaden z kompilatorów z rodziny GCC? Dla żadnej platformy? Np. kawałka kodu w asemblerze?
Generalnie myślę, że nie, głowy bym za to już teraz nie dał.
Moje wnioski:
- nie warto publicznie spierać się z prawnikami w dyskusji pt. "kto ma rację", bo można się boleśnie pomylić..
- ..chociaż przynajmniej w ten sposób można poszerzyć ostatecznie swoją wiedzę..
- ..a jeśli napiszę się o tym na blogu, to może nie tylko swoją. :)

